Czyli Matka, Syn, Córka i pies z kotem.

Tu można czytać.

Sześć.

Sześć.

Jak to możliwe, że prawie niezauważalnie moje młodsze dziecko skończyło sześć lat? Moja Córeczka, księżniczka z mieczem w spojrzeniu, fanatyk wszelkiej maści dzikich kotów, miłośnik koni i wszelkich zwierząt, które się da przytulić. Te, które nie chcą i tak muszą, więc wszystkie są do przytulenia. […]

Ofb.

Ofb.

Jakby ktoś za Matką tęsknił, to proszę: tutaj o tu! se wlezie i zobaczy co te Matki dzieci wyprawiają! A, że kreatywni są, więc i jest na co popatrzeć!  

Dobrze.

Dobrze.

Blog wisi. Tak sobie. Czas, który jest także moim sprzymierzeńcem w walce o lepsze jutro dla moich dzieci  jest też moim największym wrogiem. Ucieka, przebiegając prawie niepostrzeżenie, pędzi gdzieś przed siebie sądząc, że nikt go nie zauważa. A mi go brak. Tak po prostu.

Będzie lepiej, może się bardziej ogarnę, może będę mniej spała. Któż to wie?

Zobaczymy jak będzie. Ale jak mówi R.: będzie dobrze.

Siedem.

Siedem.

Kochany Synku, tradycją stało się pisanie do Ciebie i Twojej Siostry listów w Dniu Urodzin. Dzisiaj kończysz siedem lat. Rok temu marzeniem moim było przytulic Cię w ten dzień. Zapytałeś mnie wtedy, czy będę na Twoje następne urodziny. Z pokorą w głosie, z tęsknotą za […]

Licznik.

Licznik.

Rok temu o tej samej porze też byłam chora. Też leżałam w łóżku. Tyle, że nie spał obok mnie Syn i Córka. Byli daleko, dalej niż daleko. Byłam zupełnie gdzie indziej, w innym miejscu, państwie, trochę innym świecie. Też miałam urodziny. wtedy było ciężko, ale […]

Przeproszenie.

Przeproszenie.

Syn rano wstał. Okazało się, że po gorączkowej nocy i bólu ucha, teraz boli drugie ucho. A jakby nie patrzeć dwa dni temu skończył antybiotyk. Fajnie tak. Jestem psychicznie wykończona. To taki ulubiony mój stan. Przewlekły.

Otóż moi drodzy, tytułem wstępu, do już bardzo udanego dnia, Syn mój cud nad cudami, jakoś tak, niby przez przypadek, upadł tablet. Nie syn upadł. Tablet, ten stary, noszący ślady zębów Córki tablet, z nie wiadomo jakich przyczyn znalazł się na ziemi. Ale jak! Przyciski z boku wypadły. Ekran co prawda cały, jakoś tak tył na przód i nie do końca się da dopasować. Kurde no. Każda Matka po nieprzespanej nocy w takim momencie wylazłaby z siebie. Ja też. Zasugerowałam Synowi, żeby udał się do swojego pokoju i pozwolił mi ochłonąć.

I tak. Matka siedzi, rozkminia, jakim cudem poskładać to do kupy i żeby to jeszcze chociaż tablet przypominało, bo na nowy Matkę nie stać, a tu Syn przychodzi z takim niespodziankiem przeprosinowym…

 

 

I na końcu mój jakby portret. Szczupła jestem, więc umieszczam:D

 

No i jak tu być złym na Syna. Manipulant jeden.

Dowodzik.

Dowodzik.

Prawda jest taka, że nie muszę szukać tematów, żeby coś na blogu się pojawiło. Moje życie, dzieci i cała kołomyja z tym związana dostarcza mi wystarczająco materiału dowodowego. A właśnie, jeśli chodzi o materiał dowodowy. Sytuacja taka. Idę po Córkę do przedszkola. Idę, biegnę, bo […]

Cieszenie.

Cieszenie.

Blog jest w fazie dopieszczania. A ja chciałam Wam powiedzieć, że nie ma nic piękniejszego, jak poranny dźwięk rozrusznika, podgrzewanych świec i działającego silnika. Serio. Zwłaszcza kiedy zadek prawie przymarza do fotela kierowcy, dzieci kłócą się o kolejny szalenie-istotny-powód, a moja kochana zielona strzała robiąc […]

Ponowemu.

Ponowemu.

Uwaga!

Matka ogrania, mniej lub bardziej. Bardziej mniej. Ten wpis zniknie niebawem. Jak Matka mniej lub bardziej ogarnie bloga. Z nastawieniem na BARDZIEJ ma się rozumieć!

THIS.

THIS.

Ale dosłownie nie wiem czemu. Trudno. Blog.pl zdecydował się zamknąć. Może nie ma za dużo do powiedzenia. Ja mam. Zawsze. Dlatego też i nie tylko dlatego, powstał plan. Przez zawirowania życiowe, realizowany dopiero teraz. No, nie zrealizowany, do zrealizowania od teraz. Zatem! Tadam! Fanfary! www.prywatny-dom-wariatow.pl […]

Statystycznie.

Statystycznie.

Matka ma spektrum naiwności w zasobach psychiki. Dzisiaj na przykład sądziłam, nie, ja byłam pewna, że się wyśpię. Tak luksusowo do siódmej rano. Informacja dla nie-rodziców: tak, spanie przy przedszkolno-szkolnym tandemie do siódmej rano luksus. Przy znacznie mniejszych dzieciach fakt zamknięcia oka innego niż mruganie […]