Czyli Matka, Syn, Córka i pies z kotem.

Abstrahując.

Sześć.

Sześć.

Jak to możliwe, że prawie niezauważalnie moje młodsze dziecko skończyło sześć lat? Moja Córeczka, księżniczka z mieczem w spojrzeniu, fanatyk wszelkiej maści dzikich kotów, miłośnik koni i wszelkich zwierząt, które się da przytulić. Te, które nie chcą i tak muszą, więc wszystkie są do przytulenia. […]

Ofb.

Ofb.

Jakby ktoś za Matką tęsknił, to proszę: tutaj o tu! se wlezie i zobaczy co te Matki dzieci wyprawiają! A, że kreatywni są, więc i jest na co popatrzeć!  

Siedem.

Siedem.

Kochany Synku, tradycją stało się pisanie do Ciebie i Twojej Siostry listów w Dniu Urodzin. Dzisiaj kończysz siedem lat. Rok temu marzeniem moim było przytulic Cię w ten dzień. Zapytałeś mnie wtedy, czy będę na Twoje następne urodziny. Z pokorą w głosie, z tęsknotą za […]

Cieszenie.

Cieszenie.

Blog jest w fazie dopieszczania. A ja chciałam Wam powiedzieć, że nie ma nic piękniejszego, jak poranny dźwięk rozrusznika, podgrzewanych świec i działającego silnika. Serio. Zwłaszcza kiedy zadek prawie przymarza do fotela kierowcy, dzieci kłócą się o kolejny szalenie-istotny-powód, a moja kochana zielona strzała robiąc […]

Ponowemu.

Ponowemu.

Uwaga! Matka ogrania, mniej lub bardziej. Bardziej mniej. Ten wpis zniknie niebawem. Jak Matka mniej lub bardziej ogarnie bloga. Z nastawieniem na BARDZIEJ ma się rozumieć!

THIS.

THIS.

Ale dosłownie nie wiem czemu. Trudno. Blog.pl zdecydował się zamknąć. Może nie ma za dużo do powiedzenia. Ja mam. Zawsze. Dlatego też i nie tylko dlatego, powstał plan. Przez zawirowania życiowe, realizowany dopiero teraz. No, nie zrealizowany, do zrealizowania od teraz. Zatem! Tadam! Fanfary! www.prywatny-dom-wariatow.pl […]

Statystycznie.

Statystycznie.

Matka ma spektrum naiwności w zasobach psychiki. Dzisiaj na przykład sądziłam, nie, ja byłam pewna, że się wyśpię. Tak luksusowo do siódmej rano. Informacja dla nie-rodziców: tak, spanie przy przedszkolno-szkolnym tandemie do siódmej rano luksus. Przy znacznie mniejszych dzieciach fakt zamknięcia oka innego niż mruganie […]

Klątwa.

Klątwa.

Cały dzień chodzę i coś mnie uwiera w skarpetce. Mam tą samą przypadłość, co pewnie połowa ludzi noszących skarpetki, że szew zawsze znajduje się w niewłaściwym miejscu i wkurza. Ja tak mam, Córka tak ma. Dzisiaj miałam wrażenie, że też dopadła mnie klątwa szwu skarpetkowego. […]

Bank.

Bank.

Jak się mówi, że coś jest na bank, to znaczy, że na pewno. Nie w Anglii. Bo widzicie, tutaj na bank nie można dostać konta w banku. W Polsce wystarczy, że wejdziesz na stronę banku i złożysz wniosek o konto, a potem czekasz tylko na […]

Intersiti.

Intersiti.

Magia pociągów. Obok siedzi facet który chrapie. Przede mną facet, który niemiłosiernie bączy a za mną student pijacy kole i beka. Kurwa mać, jeszcze nie ma do kogo paszczy otworzyć. Milczeć trzeba. Same niedogodności.

Planetarium.

Planetarium.

Matka to czasem jest zbyt oszczędna w myśleniu. Aż dziw bierze, że nie zapomina jak się nazywa. Znaczy reaguje też na „czekoladę chcesz”, ale przeważnie na swoje imię reaguje. Siedzi oto Matka w pociągu. Do Wrocławia zmierza. Noc jeszcze. Po Wrocławiu jedzie dalej. W piz-du, […]