Czyli Matka, Syn, Córka i pies z kotem.

Casting.

Nie wiem czy pisałam, ale mi się przypomniało.
Siedzi Syn w szatni po treningu. Matka próbuje go ubrać. Kilku rodziców też ma takie zamiary wobec swoich dzieci.
Nagle Syn oznajmia:
– Mamuniu! – wiecie jakie to urocze? Mój Syn nie mówi do mnie „mamo”, ale zawsze „mamuniu” – Mamuniu! Tak sobie myślę, że jak Ty nie umiesz znaleźć nam Tatusia, to ja ogłoszę kasting. – nooo mina reszty rodziców mega wybitna, zwłaszcza, że Syn nie zna pojęcia szeptu.
– Dobrze Synku, ale jak zamierzasz to zrobić?
– Narysuję plakat i powieszę w mieście.  – rezolutne dziecko i jakie kurna pomysłowe.
– Ale musisz mieć jakieś kryteria no i hasło, żeby przyciągnąć uwagę potencjalnych kandydatów. – z pewnością rodzice innych dzieci mieli ubaw…
– Oj napiszę po prostu, że fajna mama z dwoma partyzantami szuka taty, który umie wynosić śmieci. – jestem przekonana, że w tym momencie rodzice przestali się spieszyć, bo chcieli usłyszeć resztę pomysłu mojego Syna.
– No dobrze, a jak ten plakat będzie wyglądał?
– No oczywiście będzie miał narysowaną straż pożarną!
– Bardzo mnie cieszy Twoja kreatywność Synku, ale sądzę, że w domu musimy przemyśleć więcej kryteriów. – to małe miasto, lepiej żeby ta rozmowa nie poszła niebezpieczne dalej.
– No dobra, zastanowię się nad tym w domu.

Jeśli kiedyś przeczyta to MJNM to niech kretyn wie, że Syn ciągle zmaga się z porzuceniem, a takiego zachowania nawet zwierzęta nie robią własnym dzieciom. I tu bezpośrednio do niego: mam nadzieję, że tak jak w twoim życiu nie było miejsca dla dzieci, tak w ich życiu już nie będzie miejsca dla ciebie!
Tym sympatycznym akcentem chcę powiedzieć, że kasting trwa, o szczegóły proszę pytać Syna i trochę Córkę, bo matka wyszła z założenia, że jak ktoś będzie chciał być to będzie.



2 thoughts on “Casting.”

  • Jak dobrze,że mam co czytać w nocy,kiedy skończą mi się życia w FarmHeroesSaga 😉 kiedy zaczynasz kasting? musisz nie wywalać śmieci,coby do testów sprawnościowych starczyło kubłów 😉

    • Kasting prowadzony od dawna i nieprzerwanie, jednak podejrzewam sabotaż starszyzny rodu, bo ile bym tych śmieci nie naprodukowała to one jednak znikają;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *