Czyli Matka, Syn, Córka i pies z kotem.

Skarga.

Staram się rozmawiać z dziećmi codziennie. Jednak czasem, chociaż rzadko nie dam rady zadzwonić. Rozmowy z Synem polegają na tym, że ja pytam, a on odpowiada twierdząco lub przecząco. Bywa, że wyrwie mu się pełne zdanie, z czego Matka jest niezmiernie dumna. Z Córką jest inaczej, ona może klepać cały czas, o wszystkim. Uwielbiam jej słuchać.  Chociaż dwa dni temu dostałam od niej przez telefon reprymendę!

– Zrób coś z tym Twoim Synem! On krzyczy na mnie, potem ja muszę na niego i teraz mnie gardło boli!

No. Matka jest dwaipółtysiaca kilometrów od domu. Se może. …



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *