Czyli Matka, Syn, Córka i pies z kotem.

Szkolenie.

Jeden z tych poranków, gdzie już wiem, że dzieci nie śpią, ale jeszcze próbuję trochę udawać, że jednak śpię. Leżymy w łóżku. Nagle Syn wypala (czemu trudne tematy poruszane są tak bardzo rano???);
– Mamo, a skąd wiadomo, ze ten nasz nowy tato nas nie opuści? – temat powraca co jakiś czas.
– Nie wiem Synku, nie jesteśmy w stanie tego przewidzieć. Sądzę, że należy zaufać komuś nowemu, ale wybrać kogoś tak, żeby nas szanował. – nie okłamuje dzieci, ludzie są różni.
– Wiesz Mamuniu, a ja sądzę, że musi przejść jakiś trening, wtedy będzie wiedział jak ma się zachowywać. – na co rozespana Córka:
– Nie trening! My mu szkolenie zrobimy!!

Już to sobie wyobrażam. Moja dwójka robiąca szkolenie na tatę dla przyszłego_ojca. Chyba żaden tego szkolenia desantowego nie będzie w stanie wytrzymać…



2 thoughts on “Szkolenie.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *