Czyli Matka, Syn, Córka i pies z kotem.

Abstrahując.

Licznik.

Licznik.

Rok temu o tej samej porze też byłam chora. Też leżałam w łóżku. Tyle, że nie spał obok mnie Syn i Córka. Byli daleko, dalej niż daleko. Byłam zupełnie gdzie indziej, w innym miejscu, państwie, trochę innym świecie. Też miałam urodziny. wtedy było ciężko, ale […]

Cieszenie.

Cieszenie.

Blog jest w fazie dopieszczania. A ja chciałam Wam powiedzieć, że nie ma nic piękniejszego, jak poranny dźwięk rozrusznika, podgrzewanych świec i działającego silnika. Serio. Zwłaszcza kiedy zadek prawie przymarza do fotela kierowcy, dzieci kłócą się o kolejny szalenie-istotny-powód, a moja kochana zielona strzała robiąc […]

Ponowemu.

Ponowemu.

Uwaga! Matka ogrania, mniej lub bardziej. Bardziej mniej. Ten wpis zniknie niebawem. Jak Matka mniej lub bardziej ogarnie bloga. Z nastawieniem na BARDZIEJ ma się rozumieć!

THIS.

THIS.

Ale dosłownie nie wiem czemu. Trudno. Blog.pl zdecydował się zamknąć. Może nie ma za dużo do powiedzenia. Ja mam. Zawsze. Dlatego też i nie tylko dlatego, powstał plan. Przez zawirowania życiowe, realizowany dopiero teraz. No, nie zrealizowany, do zrealizowania od teraz. Zatem! Tadam! Fanfary! www.prywatny-dom-wariatow.pl […]