Czyli Matka, Syn, Córka i pies z kotem.

Bez kategorii

Czeńdżys.

Czeńdżys.

Wiecie jak to jest, kiedy ma się już wszystkiego po dziurki w nosie, kiedy wszystko co można było zrobić już zostało zrobione? Ja wiem. Tyle, że został mi jeden krok, którego nigdy nie zrobiłam i którego bałam się najbardziej na świecie. Wyjazd za granicę. I […]

Prosiaczek.

Prosiaczek.

Z błogiego snu wyrwał mnie dziki wrzask Córki, która z pełną gracją napadła na mnie po szóstej rano. – Maaamusiuuu! A Twój Syn w chlewiku chleba szuka i wszystko porozwalał! – te moje dzieci znają milion sposobów, żeby Matkę zadziwić, zwłaszcza jak jedną półkulą mózgu […]

Obrońca.

Obrońca.

– Czemu ten pies zamknięty w pokoju jest? – pytam się Muterka, bo nagminnie Bregowy w pokoju karę odsiaduje. – Bo co się liść na podwórku ruszy, albo auto przejedzie to się drze. – To weź mu przed nosem machnij szmata i powiedz „nie wolno […]

Intersiti.

Intersiti.

Magia pociągów. Obok siedzi facet który chrapie. Przede mną facet, który niemiłosiernie bączy a za mną student pijacy kole i beka. Kurwa mać, jeszcze nie ma do kogo paszczy otworzyć. Milczeć trzeba. Same niedogodności.

Planetarium.

Planetarium.

Matka to czasem jest zbyt oszczędna w myśleniu. Aż dziw bierze, że nie zapomina jak się nazywa. Znaczy reaguje też na „czekoladę chcesz”, ale przeważnie na swoje imię reaguje. Siedzi oto Matka w pociągu. Do Wrocławia zmierza. Noc jeszcze. Po Wrocławiu jedzie dalej. W piz-du, […]

Wroclove.

Wroclove.

Jeśli sądzicie, że Matka milczy specjalnie, to się mylicie. Matka zbiera doświadczenia. Wystarczy magiczne słowo: Wrocław. Na prawdę, nie wiem czym w tym mieście się zachłysnęłam. Inaczej. Całe miasto mnie pociąga. Od kąd pierwszy raz pojechałam do Wrocławia na przysięgę mojego brata, nie ma dla […]

Umysł.

Umysł.

Syn od jakiegoś czasu jest fanem Gwiezdnych Wojen. Nie wiem czy coś już rozumie czy po prostu fascynują go sceny walki. Ale czasem poziom jego wiedzy wręcz mnie fascynuje. Usiadł sobie po turecku na przejściu między kuchnią a przedpokojem. Dopóki nikt nie musiał przejść to […]

Biegun.

Biegun.

Odkąd to białe cholerstwo napadało dzieci ciągle chcą wyjść na podwórko. Inaczej. One ciągle chcą być na dworze.  Tyle, że teraz trzeba je ubrać w milion warstw. Chwała rodzicom, którzy rano dają radę zrobić to bez łacińskich zaklęć pod nosem szeptanych. Kłaniam się nisko. Dzieci […]

Wypada.

Wypada.

Drugi luty. Drugiego lutego bieżącego roku Matka idzie rozebrać choinkę. Znaczy otoczyć folią i zanieść na strych 😀

Casting.

Casting.

Nie wiem czy pisałam, ale mi się przypomniało. Siedzi Syn w szatni po treningu. Matka próbuje go ubrać. Kilku rodziców też ma takie zamiary wobec swoich dzieci. Nagle Syn oznajmia: – Mamuniu! – wiecie jakie to urocze? Mój Syn nie mówi do mnie „mamo”, ale […]

Kryteria.

Kryteria.

Jak bardzo trzeba mieć nakidane w mózgu, żeby po porannym spacerze z hasłem „kurwa jak mi zimno” na ustach, wziąć prysznic i wysmarować się balsamem z efektem chłodzenia. Siedzę pod kołdrą i telepię się z zimna. Uroczo. Zdaje się, że ten balsam do lipca używany […]